Nie daj się gruchać (przez sieci handlowe)!

Wysłane przez KlemenTajn555 w wt., 12/08/2014 - 14:56

Co robią sieci handlowe, żeby sprzedać jak najwięcej? Robią dosłownie wszystko, żeby klient latał po sklepie jak głupi i zastanawiał się, dlaczego proszek do prania jeszcze tydzień temu był na tej półce, a teraz jest o 100 metrów dalej np. koło zabawek.

"No co za cymbał to poprzestawiał?!" - ile razy zadałeś / zadałaś sobie takie pytanie? Tymczasem to zamierzona praktyka, która ma wymusić konkretne reakcje i powodowanie nimi zachowania, zwane żartobliwie "zakupowymi" :)

Jakie działania podejmują handlowcy, żeby wyciągnąć od nas jak najwięcej forsy?

  • Pierwsza pułapka, jaka czeka na klientów po wejściu do dużego sklepu, to najczęściej koszyk, a mianowicie bardzo duża dostępność wózków, koszyków dużych, przy równoczesnym ograniczeniu liczby koszyczków ręcznych, małych.
  • Część sieci zaczyna odchodzić od sytuacji, w której do wzięcia dużego wózka potrzebna jest moneta. Polacy zdążyli się już nauczyć, że te wózki do niczego nie służą w ogródkach działkowych, wobec czego przestali je sklepom zabierać. Sieci też się uczą i wiedzą, że jeśli wózek nie będzie przypięty na stałe, to chętniej po niego sięgnie więcej klientów, bo nie zostaną zniechęceni potrzebą rozmienienia banknotu na monety.
  • Niektóre sieci całkowicie rezygnują z wykładania najmniejszych, ręcznych koszyków. Za takim ruchem stoi dokładnie ta sama logika jak przy redukowaniu ilości małych koszyków: im większa powierzchnia do wypełnienia zakupami, tym większe te zakupy będą, dzięki czemu sieć handlowa więcej zarobi.
  • Układ w sklepie jest przemyślany od początku do końca. Jednak niezależnie od tego, sieci raz na jakiś czas decydują się na wielkie przemeblowanie. To bardzo częsta praktyka, dosyć popularny manewr. Przeprowadza się go po to, żeby odzwyczaić klientów od ich ścieżek. Klienci po jakimś czasie zapamiętują, gdzie kupią chleb, gdzie wędlinę, a gdzie pomidory i nie zwracają uwagi na pozostałe działy, mimo że je mijają. Kupują tylko to, co chcą i wychodzą. Wobec tego trzeba ich oduczyć takich mechanicznych zakupów, kazać na nowo poznawać korytarze, rozmieszczenie działów i położenie ich ulubionych produktów. A gdy znowu zaczną to zapamiętywać, potrzebne będzie następne przemeblowanie.
  • Zaraz po wejściu spotyka stoiska z owocami i warzywami, które kolorystycznie mają go nastroić do zakupów.
  • Na początku zakupów każdy ma dużo większą chęć nabywania, niż pod ich koniec, dlatego promocje są najczęściej ulokowane blisko wejścia do sklepu.
  • Duże sieci opanowały do perfekcji sposób na to, jak kierować klientem po sklepie. Najbardziej widoczne jest to w sklepach IKEA, gdzie klient prowadzony jest od początku do końca przez wszystkie działy labiryntem i trudno mu jest pójść na skróty, w związku z czym zobaczy wszystko po drodze.
    Z kolei w dużych sklepach spożywczych, szczególnie w głównych alejach, nawet płytki na podłodze są poukładane w taki sposób, aby klient nie mógł zbyt szybko prowadzić wózka. Jeśli zacznie to robić zbyt szybko, to kółka będą terkotać, a to klienta zdenerwuje i w związku z tym zwolni. Wymusza się więc specjalne tempo spaceru po sklepie. Klient prowadzony jest jak po sznurku, w takim tempie, jakie chce narzucić sieć, która zmierza do tego, aby konsument obejrzał wszystkie półki.
  • Produkty codziennego użycia, takie jak pieczywo, jajka, masło, ser, wędliny, warzywa czy owoce, są kupowane przez wszystkich, w związku z czym sieci handlowe rozrzucają działy z nimi po całym sklepie. Te strategiczne punkty ułożone są jak najdalej od siebie, żeby skłonić klienta do przejścia przez cały budynek, zanim odnajdzie pożądane przez siebie produkty.
  • Po koniec zakupów doskonale działa mechanizm kupowania impulsywnego i właśnie dlatego przy kasach ulokowane są stoiska z produktami takimi jak batony czy gumy do żucia. Oczywiście nie będą tam położone najtańsze produkty z tych kategorii, tylko te z największymi marżami, takie na których sieć najwięcej zarabia.

Remedium na te praktyki jest banalnie proste: przygotować sobie listę zakupów i bezwzględnie się jej trzymać. Wtedy ani terkoczące kółka, ani kolorowe promocje, ani pachnące owoce przy wejściu nie zaprowadzą nas na manowce ;-)

Obraz: 
nie kupuj tego czego nie potrzebujesz - jak mądrze robić zakupy w supermarkecie?
Kategoria: 
CAPTCHA
Antyspam (wielkość liter ma znaczenie)
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.