Juma narodowa, czyli co mi zrobisz jak mnie złapiesz? :)

Wysłane przez citysfera w pt., 13/12/2013 - 15:18

Handlowcy alarmują, że po miesiącu od wejścia w życie nowych przepisów można zaobserwować szkodliwe skutki zmian prawnych zmniejszających próg wartości od jakiej kradzież jest uznawana za przestępstwo.

Bareja? Nie. Ale sytuacja jak opisana przez śp. reżysera. Kolejny dowód na to, że chłopomentalność jest ponadczasowa :) Władza Ludowa pozwala kraść, bo wie, że ludzie nie mają z czego żyć, więc nałożyli "podatek od jumy". Na kogo? Oczywiście na przedsiębiorców!

9 listopada 2013 weszły w życie przepisy, zmniejszające próg wartości od jakiej kradzież jest uznawana za przestępstwo - kradzież poniżej minimalnego wynagrodzenia (tj. 400zł) to tylko wykroczenie.

Do Polskiej Izby Handlu docierają głosy przedsiębiorców, którzy skarżą się na rosnącą zuchwałość złodziei - Wchodzą grupy po kilka osób, pakują do plecaków towar za ok. 400 zł, gdy uda się je złapać, śmieją się: I co mi zrobicie? Mandat zapłacę - relacjonuje sprzedawca zrzeszony w Polskiej Izbie Handlu.

- Już po miesiącu od wejścia w życie nowych przepisów obserwujemy szkodliwe skutki tych zmian. Prawodawcy w żaden sposób, nie zabezpieczyli obywateli przed recydywistami, a jedynie podniosli kwotę do jakiej mogą niemal bezkarnie kraść - komentuje Waldemar Nowakowski, Prezes Polskiej Izby Handlu.

Kradzież poniżej pensji minimalnej (400 zł) jest wykroczeniem, karanym podobnie jak niewłaściwe parkowanie - mandatem. Czyn taki nie jest przestępstwem, więc jego sprawca nie zostaje wpisywany do Krajowego Rejestru Karnego.

- Złodziej, który systematycznie kradnie produkty o wartości mniejszej niż 400zł, ma czyste akta. Nie istnieje żaden ogólnopolski rejestr wykroczeń, czasami jedynie policjanci znają złodziei z najbliższej okolicy i dopiero wtedy mogą starać się o wyciągnięcie konsekwencji za kradzieże wielokrotne. Jeżeli przestępca działa w różnych rejonach, jego "wykroczenia" nie zostają wpisywane do trwałego rejestru i może kraść następnego dnia, ponieważ de facto utworzono przepisy, które powołują zawód "złodziej" - mówi Prezes Izby.

W dniach 6 - 7 listopada 2013 Polska Izba Handlu wzięła udział w spotkaniu Grupy ds. Bezpieczeństwa POHID na której byli obecni reprezentanci Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Komendy Głównej Policji oraz przedstawiciele branży handlu. Główne założenia jakie ma wypracować grupa to powstanie Ogólnopolskiego Rejestru Wykroczeń, regulacji ustawowej monitoringu wizyjnego oraz wprowadzenie Systemu Certyfikacji Firm Ochrony Mienia i Osób w celu poprawienia jakości usług. Kolejne spotkania Grupy będą miały miejsce na początku 2014 roku.

- Każda kradzież jest przestępstwem, niezależnie od jej wartości, dlatego nie godzimy się z taką zmianą w prawie. Analizujemy możliwości prawne dalszej walki o odejście od tej zmiany i podważenie zgodności nowych przepisów z Konstytucją RP. Dodatkowo będziemy pracować nad utworzeniem Ogólnopolskiego Rejestru Wykroczeń, aby można było wprowadzić łączenie tych czynów - sumowanie wartości kradzieży jakich dopuścił się jeden złodziej i kiedy zostanie przekroczona omawiana granica, ponieść powinien karę już za przestępstwo. Niepokojące jest to, że koszty wzrostu przestępczości zostały przerzucone na społeczeństwo i to nie państwo dba o bezpieczeństwo swoich obywateli, a oni na własną rękę muszą o to walczyć - podsumowuje Prezes Polskiej Izby Handlu.

Źródło: dlahandlu.pl

Obraz: 
juma narodowa? nie, państwo pozwala kraść towar o wartości do 400 zł
Kategoria: 
CAPTCHA
Antyspam (wielkość liter ma znaczenie)
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.